Dzień 38

Pogoda wiele pozostawia do życzenia, ale w taki dzień przynajmniej można nadrobić zaległości biurowe i rozpisać plan na najbliższy czas. Takie dni są potrzebne choć wtedy trudno mi dojść do siebie i zabrać się do pracy o jakiejś przyzwoitej godzinie. Wtedy niestety pracę kończę dosyć późno, ale przynajmniej sobie nie wyrzucam, że odkładam.
Zdradzę Wam, że miewam zachcianki typu: „coś bym zjadła”. Nie wiążę tego z pogodą tylko raczej aktywnością w ciągu dnia. Kiedy pogoda sprzyja i nie mam czasu tzw. taczki załadować wtedy nie mam zachciewajek. Jednak kiedy tempo dnia zwalnia i trochę porobię, trochę się posnuje wtedy przydarzają się takie niespodzianki.
Z moich obserwacji wynika także, że bardzo silny głód potęguje łaknienie na słodycze. Dlatego jeśli macie możliwość nie przedłużajcie w nieskończoność cierpienia swoich żołądków i karmcie je o czasie 🙂

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *