Dzień 31

Momentami mam wrażenie, że im bliżej końca tym gorzej. Do końca wyzwania jeszcze około dwóch tygodni.
W tym czasie pokochałam sałatki, zaprzyjaźniłam się z paszą i zrobiłam wielki COMEBACK do jogurtów, które z jakiegoś powodu wykluczyłam ze swojego menu.
Wszystko pięknie, ładnie. No, ale ile można wtranżalać zielsko? Dlatego od czasu do czasu rozpieszczam się przysmakami takimi jak naleśniki. Może i trochę oszukuję, ale to przecież nie pieczywo, ani słodycze! 😉

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *