Dzień 20

Imprezy urodzinowe zbliżają się wielkimi krokami. Myślę, że obawy o których wcześniej pisałam mogą nie mieć uzasadnienia. Mój organizm ma już swój tryb i sam domaga się jedzenia o stałych porach. Muszę szczerze przyznać, że ostatnio zdarza mi się nie jeść śniadań. Być może jest to spowodowane nieco późniejszym wstawaniem, co powoduje, że dzień staje się intensywniejszy, a tym samym krótszy. Niestety nie ma nic za darmo, bo przez to posiłki się nie zmniejszyły tylko przesunęły. Zdarza się, że o 21ej brzuch domaga się o swoje. Nie jest to ani dobre, ani zdrowe, bo kiedy mózg o 23ej chce już spać żołądek buntuje się twierdząc, że jeszcze tego nie strawił.

Za pewne wiecie, że od ostatniego posiłku do momentu pójścia spać powinno minąć minimum cztery godziny. Podpisuję się pod tym obiema rękami.

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *